Zmiękczacz do wody – kaprys czy konieczność?

Opublikowano:
20 lipca, 2020
Opublikowano:
Joanna Lewicka
Udostępnij:

 

            Jak często słyszycie to pytanie: czy naprawdę muszę to mieć? I co mi to da? Kto będzie pilnował żeby wszystko prawidłowo działało? Jak regenerować?

Nie taki diabeł straszny jak się wydaje.

Jakość wody używanej do mycia w zmywarkach czy kostkarkach ma ogromne znaczenie. Nikt nie chce poprawiać po zmywarce lub dostawać kostek lodu o dziwnym kolorze.

Najprostszym systemem uzdatniania jest zmiękczenie wody czyli usunięcie twardości. Polega ono na usunięciu z wody wszystkich związków wapnia i magnezu, które tą twardość powodują.

Na pewno zauważyliście, że prawie w każdym urządzeniu, w którym używana jest woda, z czasem osadza się kamień. W gastronomii ma to ogromne znaczenie nie tylko dla samego sprzętu, ale również dla naczyń, szkła, sztućców. Kamień powoduje przepalanie się grzałek, zatykanie dysz i zaworów oraz wiele innych awarii. Poza tym osadzanie się kamienia na grzałkach powoduje większe zużycie energii. Nie warto więc być przesadnie oszczędnym, tym bardziej, że zmiękczanie wcale nie musi być kosztowną inwestycją.

Wiecie już, że miękka woda nie tylko wydłuży żywot naszych urządzeń oraz uchroni nas przed krytycznymi uwagami na temat niedomytych naczyń lub szkła, ale nawet wydłuży ich żywotność. Poza tym zmniejszy ilość używanych detergentów oraz zabezpieczy sprzęt przed osadzaniem się kamienia.

Jaki więc zmiękczacz wybrać?

Odpowiedź będzie przewrotna: to zależy……

Od czego, pytacie?

Ano, najpierw trzeba sprawdzić czy zmiękczacz jest w ogóle potrzebny. Tak, Tak, dobrze czytacie, może się bowiem okazać, że w lokalu jest zmiękczanie centralne, czyli na wlocie do budynku. Jest to bardzo dobre choć kosztowne rozwiązanie. Ma to wiele plusów, jest to bowiem urządzenie bezobsługowe, chroni wszystkie elementy mające kontakt z wodą, począwszy od kotłów c.o. poprzez instalacje sanitarne, baterie i kabiny prysznicowe.

         

Jeśli zaś zakup zmiękczacza jest konieczny do wyboru są: urządzenie manualne, półautomatyczne lub automatyczne. I tu już trzeba się zagłębić w temat, czyli: ile wody zużywa dane urządzenie; zmywarka zdecydowanie więcej niż np. piec konwekcyjno-parowy, jak często będziemy go używać, codziennie czy sporadycznie. Ktoś bowiem musi przypilnować, żeby w odpowiednim momencie dokonać regeneracji lub ją ustawić, aby dokonała się automatycznie. Do regeneracji potrzebne są specjalne tabletki solne, które w dużym uproszczeniu wypłukują wszystkie jony wapnia i magnezu z cząsteczek żywicy, które następnie odprowadzane są do ścieków i kanalizacji. Zadaniem osoby obsługującej jest przypilnowanie czy jest dostateczna ilość soli w zbiorniku. Resztę zrobi zmiękczacz.

Jak sami widzicie, nie jest to takie trudne. Za to bardzo usprawnia pracę.

Musicie dobrze przemyśleć gdzie taki zmiękczacz postawić. W kuchni nie ma bowiem czasu na bieg slalomowy między zbiornikami. Trzeba znaleźć takie miejsce, które zapewni swobodny do niego dostęp a jednocześnie nie będzie przeszkadzał w pracy. Standardowe rozmiary zmiękczaczy nie przekraczają wysokości stołu więc spokojnie można je ukryć pod stołem lub w szafce otwartej.

Czy zmiękczanie wody jest potrzebne? Zdecydowanie tak. I myślę. że każdy kto je posiada nie cofnąłby tego kroku. Jeśli nadal nie jesteście przekonani do zakupu zmiękczacza, popytajcie osób, które takowe mają i używają. Pomogą Wam podjąć decyzję.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Zadzwoń do nas lub napisz: